piątek, 19 grudnia 2008

Piłkarska dusza hiphopowa.

Na początek nieco muzycznie. Otóż w ostatnim czasie przesłuchiwałem wokalne dokonania reprezentantów Oranje - Roystona Drenthe (Real Madryt) i Ryana Babela (FC Liverpool). Produkcje młodych Holendrów nie rzucają na kolana, ale widać, że chłopakom nie brakuje luzu. Twórczość piłkarzy - którzy wyrośli w ojczyźnie muzyki techno, gdzie zamiast tlenu w powietrzu unosi się thc - zasługuje na słowa uznania. Kawałki osadzone są w klimacie rodem z Bronxu i choć daleko im do De La Soul, to niejednego amatora wolnego stylu mogliby zawstydzić. Na myśl od razu nasuwa się rodzima scena hiphopowa, a konkretnie znany poznański słowik - Mezo, który po przesłuchaniu tych kawałków powinien zająć się sadzeniem malin.

Roystone Drenthe ft. U-Niq - Tak Taki


Ryan Babel (Rio)


Ale uwaga... Czas na muzyczną ripostę znad Wisły - materiał, który miażdży. Polscy piłkarze nie gęsi i też rap nagrywają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz